Przedstawiam moją subiektywną opinię odnośnie książki zatytułowanej "Java. Rusz głową!", która to od wielu lat stanowi świetną pozycję do nauki języka Java ❤️. Jednak czy dzisiaj, w 2020 roku, drugie wydanie jest nadal warte uwagi 🤔? Mam co do tego wątpliwości 😐. Dla zainteresowanych, szczegóły zostawiam w środku 🙂.

RECENZJA KSIĄŻKI "JAVA. RUSZ GŁOWĄ!" (DRUGIE WYDANIE)

Zacznę od spraw ogólnych. Całość prezentuje się znakomicie jeśli chodzi o metodykę przekazywania wiedzy 💪. Moją uwagę pozytywnie przykuły takie elementy, jak 👇:

  • rysunki,
  • wielokrotne powtórzenia tego samego zdania,
  • zwracanie uwagi na drobne różnice w zapisie.

Podejście do rysunków może budzić kontrowersje, jednak moim zdaniem to wychodzi tylko na dobre czytelnikowi 😄. Faktem jest, że rysunki spowodowały poszerzenie książki o kilkadziesiąt stron i koncentrując się jedynie na tekście, tytuł miałby z pewnością poniżej 700 stron, a nie 720 😊. Natomiast biorąc pod uwagę, że to książka skierowana dla osób początkujących, obrazki tylko sprzyjają uczeniu się języka Java ✅.

WADY KSIĄŻKI "JAVA. RUSZ GŁOWĄ!"

Książka ma niestety 2 duże wady, które mogą popsuć komfort czytania 😳.

LITERÓWKI

Pierwsza rzecz, która mnie denerwowała to nagminne literówki gdzieś tak od połowy książki ℹ️. Średnio co 2 strony wyłapywałem błąd 🐛. Czasami się zdarzało, że kilka literówek było na jednej stronie 😅. Co gorsza, błędy dotknęły również fragmenty kodów źródłowych 🔥. Na przykład w jednym z fragmentów było słowo "form" zamiast "for" (chodziło o pętlę "for"). Konsekwencje tego sięgnęły jednak znacznie dalej i wcześniej 😔.

"Java. Rusz głową!" składa się ze specjalnych ćwiczeń zwanych "Zagadkowy basen" i polegają one na dopasowaniu odpowiednich fragmentów kodu źródłowego (pojedynczych linijek), aby ułożyć z nich program, który będzie wyświetlał identyczne wyniki jakie zaprezentowano na obrazku obok ℹ️. Literówka zawarta w jednym z takich fragmentów spowodowała, że najłatwiejsza do rozwiązania zagadka okazała się najbardziej kłopotliwą 🙃. Nie mam pojęcia czy ten błąd występuje również w oryginale, natomiast po kilku godzinach zastanawiania się jak to rozwiązać, spojrzałem do odpowiedzi i byłem trochę wściekły 💥. Rozwiązanie do zagadki już nie miało tej literówki i prezentowało ułożone fragmenty w taki sposób, jaki mi się wydawało. Niby nic, a namieszało i to solidnie 😓!

TREŚĆ JEST PO CZĘŚCI PRZESTARZAŁA

Drugą wadą stojącą za niekupowaniem tej książki jest fakt, że część tematów jest już nieaktualna ↩️. Rozdział 18 książki ("Zdalne wdrażanie z użyciem RMI") zawiera wzmiankę o tzw. "serwletach", czyli archiwach JAR działających w całości po stronie serwera ℹ️. Wyszło dopiero w internecie, że to już jest przestarzałe i zdeprecjonowane (wyszło z użycia) 👎.

Tak samo jest z technologią "Remote Method Invocation" pozwalającą na wywoływanie metod ze strony innego stanowiska komputerowego, osobnej wirtualnej maszyny i osobnej sterty 🧨. Wykonując wszystkie opisane tam kroki otrzymałem powiadomienie podczas kompilowania, że teraz "namiastkę" i "szkietet" wykonuje się w inny sposób, niż ten zaprezentowany w książce "Java. Rusz głową!" ⛔. Stąd warto zainteresować się nowszym wydaniem tej książki (trzecim) 🔔.

CZY KSIĄŻKA JEST WARTA ZAKUPU?

TAK, natomiast sięgnij po najnowsze wydanie z 2023 roku 🔴. To wydanie książki, które przeczytałem, ma część zdezaktualizowanych informacji. Książkę kupiłem ponad 2 lata temu w kwietniu (2018) przez wzgląd na całą serię "Rusz głową" (którą bardzo polubiłem 🚀), aczkolwiek brak czasu wziął górę i czytałem ją co roku "na raty". Dopiero ponad tydzień temu skończyłem ją czytać od deski do deski, darując sobie robienie przykładów w ostatnim rozdziale, bo nie chciało działać jak powinno ❌.

Także reasumując: jeżeli interesujesz się przyjemną nauką języka Java, zamów sobie najnowsze wydanie, bo sam tytuł jest naprawdę OK ✔️.

Java. Rusz głową!

Książka "Java. Rusz głową!" zawiera w sobie kilkanaście rozdziałów materiału do nauki języka Java wraz z rysunkami, ćwiczeniami i powtarzaniem wielu kluczowych informacji.


Tyle na ten temat 😊. Tyle ile byłem w stanie, to pomogłem. Decyzję zostawiam Tobie, Czytelniku 😉.